poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Pomadka AVON i lakier IsaDora

Hello!
Dziś nastąpiła mała zmiana planów - zostałam w domu. Nie poszłam ani na rekolekcje, ani na zakupy. Jednocześnie trochę żałuję, ale patrząc przez okno na ten okropny deszcz wszystkie smutki przechodzą. Wykopałam mój ulubiony film w wieku podstawówkowym - "Kopciuszek, roztańczona historia". Haha, nawet nie wiecie jak miło było jeszcze raz go obejrzeć ;D
Przechodząc do tytułu notki, chciałabym się Wam pochwalić moim nowym nabytkiem - pomadką AVON. Nie jest to jakaś typowa szminka, ponieważ nadaje tylko poblask jasnego różu, trochę jak błyszczyk. Zdjęcia:



Plusy? Hmm, na pewno ma śliczne opakowanie (w różyczki) i jest w kształcie serduszka <3 ! Jeśli chodzi o trwałość, to patrząc na cenę 6,90, jest bardzo wydajną szminką o pięknym blasku :)
Minusy? Jakiś szczególnych brak. O może to, że w katalogu pomadka prezentowała się ciut inaczej.

Na zdjęciach widzicie moje świeżo pomalowane pazurki.
IsaDora , lakier nr 702 "Blue Jeans"
Na fotce jest trochę żywszy niż w rzeczywistości.
Plusy? Kolor, chociaż mi nie bardzo odpowiada taki granat. O, i jeszcze wystarczy jedna warstwa, by nie było żadnych "prześwitów", nie robi smug.
Minusy? Masakryczny pędzelek, jakiś taki krótki, gruby(?). Nie mogłam się skupić na całkowitym pokryciu płytki paznokcia, bo bała się uwalić całe palce. Lakier jest trochę za rzadki...
Jeśli chodzi o cenę, to lakier kosztuje chyba około 20 zł , lecz mogę się mylić, bo dostałam go w prezencie.

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że coś jeszcze uda mi się tu napisać, ale nie obiecuję. Jak już wspominałam wieczorem jadę do babci, na "łono natury". Oby nie padało, bo nie będę mogła iść do koni :(
Bless .