wtorek, 20 września 2011

BM Japan Style

Hej ;)
Zaraz po szkole poleciałam na pocztę, bo czekała tam na mnie przesyłka. Wcześniej o tym nie pisałam, ale część z was pewnie się domyśliła po logo z boku ->
W wakacje nawiązałam współpracę z firmą BM Japan Style. Dzięki uprzejmości jej właścicieli dostałam kilka wspaniałych ciuszków prosto z Shanghaju!

bluza baseball ;

Bardzo cieplutka bluza w sam raz na sezon jesień-zima! Porządnie wykonana, z bardzo grubego materiału ;)

sukieneczka;

Jest śliczna. Zwiewna, dziewczęca, letnia. Idealna na plażę!

t-shirt z kotkiem;
Kociak jest uroczy <3

+ koszula w kratkę ;)

Masz ochotę na kupno ubrań Japan Style? Koniecznie zajrzyj na BM Japan Style, lub jak wolisz zobacz na allegro. Kupując tam masz pewność, że ubrania mimo ich niskich cen będą dostarczone szybko i są wykonane z najwyższych jakości materiałów. To nie puste słowa! Mam okazję je wypróbować i jestem w 10000% zadowolona!
A już niedługo przygotuję na bloga outfity z wykorzystaniem ubrań od BM Japan Style!

Buziaki ;*

czwartek, 15 września 2011

zeszyty part2

Hello!
Wiem, wiem - mój blog ma okropny zastój. Ale to wszystko przez mój brak weny, zarówno na polu blogowania jak i wyżywaniu się artystycznym ;<
Kolejna część moich zeszytów ;



1. geografia (przód i tył); 2. chemia ; 3. historia
A tak w ogóle to jestem chora i siedzę w domu. Szlag...

p.s. chcecie tutorial jak ozdobić w ten sposób zeszyt?

sobota, 10 września 2011

zeszyty part1

Hi!
Nie umieszczałam jeszcze na blogu moich zeszytów do szkoły! Ich okładki wykonałam sama. Pracowałam nad nimi przez ostatni tydzień wakacji ;>
tadaaa! ;



1. j.polski; 2. technika; 3. matematyka; 4. j. angielski
Niedługo szykuje się część druga, macie jakieś pytania?
Miłego weekendu!

sobota, 3 września 2011

Wreck this journal

Cześć!
*jest to wpis automatyczny*
Obecnie jestem u babci i, albo szwendam się po lesie w poszukiwaniu skarbów, albo leżę do góry brzuchem przed tv skacząc po kanałach muzycznych ;D
Mam dla was dziś coś specjalnego, a mianowicie Wreck this journal!
Co to takiego?
To książka, którą trzeba zniszczyć! Jestem osobą dbającą o różne przedmioty, więc ta książka będzie dla mnie nie lada wyzwaniem, bo w końcu uwielbiam mieć zadbane zeszyty z podkreślonymi tematami itd!
Ale wracając do Wreck this journal (WTJ); to "książka-towarzysz", można (a nawet należy) zabierać ją w różne miejsca, w których to nadarzy się okazja by ją zdewastować. Znajdują się w niej różne polecenia, np. na okładce, by bez koperty wysłać ją samemu do siebie! ;)
Prawda, że zabawne?
 Keri Smith stworzyła bardzo ciekawą książkę! Mam nadzieję, że będziecie śledzić moje poczyniania z nią. Jeśli macie pytania to śmiało piszcie ;)
Bye!

czwartek, 11 sierpnia 2011

Krynica

Heej :)
Dziś kolejna notka związana z moim weekendowym wypadem nad morze. Zatrzymaliśmy się w Krynicy Morskiej. Jest to typowa turystyczna miejscowość. Droga na plażę umila las, po drodze można kupić pamiątkach na licznych straganach. Znajduje się tam także molo od strony Zalewy Wiślanego.

molo;



pamiątki ;

Będąc nad Bałtykiem nie można pominąć pirackich klimatów!

kolega zsiniał z tego wyczekiwania na klientów! haha :)

Jeśli wybieracie się nad morze, a nie zdecydowaliście się do jakiej miejscowości to koniecznie weźcie pod uwagę Krynicę!
Bye ;)

piątek, 29 lipca 2011

Polska Wschodnia

Czeeść.
Wiem, miało być wczoraj, ale przez sprzątanie nie wyrobiłam się ;(
Ostatni weekend razem z rodziną spędziłam zwiedzając odległe zakątki naszego kraju. Chodzi mi oczywiście o Podlasie - krainę, do której częściowo nie dotarli wścibscy turyści szukających luksusowych hoteli (choć i takie się zdarzają ;)) .
Nie będę tego dzieliła na poszczególne dni, ale na miejsca, chyba tak będzie bardziej przejrzyście.

Białowieża
Kraina puszczy zamieszkanej przez dzikie zwierzęta: łosie, sarny, dziki i oczywiście żubry. Mnóstwo roślinności, szlaki turystyczne, bagna. Wycieczki do serca lasu niestety uprzykrzają komary! I to w ilościach hurtowych ;)
Dla zwiedzających przygotowane jest muzeum poświęcone puszczy i jej historii, a także park pokazowy zwierząt. Hodowane są tam zwierzaki w warunkach pół-naturalnych. Widziałam żubry (na zdjęciu wyżej), żubronie, koniki polskie, sarny, łosie, dziki i nie tylko. Ciekawa sprawa szczególnie dla dzieciaków, a warunki z pewnością lepsze niż w zoo.
W tej części Podlasia nie można zlekceważyć niezwykłości tamtejszych budynków. Ludzie mieszkają w małych drewnianych domkach w kolorowymi okiennicami i "wycinankami" z drewna. Coś niezwykłego!
Pogoda w Białowieży wahała się jak w całej Polsce. Ciągle trzeba było mieć przy sobie bluzę i kurtkę na deszcz!


Kruszyniany
Wieś znajdująca się kilka km od granicy z Białorusią. Zamieszkana prze Tatarów, którzy otrzymali tę ziemię za służbę w wojsku Jana III Sobieskiego. Znajduje się tam meczet - muzułmański odpowiednik naszych kościołów. Prowadzą do niego dwa oddzielne wejścia - dla kobiet i mężczyzn. Przed wejściej należy zdjąć buty. We wnętrzu znajdują się kolorowe dywany, minbar (coś w rodzaju kazalnicy), mihrab (nisza w ścianie), muhiry (cytaty z Koranu) i nie tylko.
Obiad zjedliśmy Tatarskiej Jurcie. Miałam okazję spróbować takich tatarskich przysmaków jak: kibiny, pierekaczewnik, tatarskie pyzy oraz pysznego napoju z miodu i cytryny! Wnętrze urządzone jest w tradycyjnym stylu. Pobyt w Kruszynianach wspominam jako niezapomniana okazja do poznania kultury Tatarów w Polsce. Do tamtej pory nie potrafiłam sobie wyobrazić jak Oni czują się w naszym kraju i jak wyglądają i zwyczaje. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę :)

Budy
Wieś, w której nocowaliśmy. Pensjonat "Sioło Budy" składa się z kilku domków dla turystów urządzonych w regionalnym stylu, karczmy i skansenu. Jest to miejsce z pewnością przeznaczone dla osób pragnących wypocząć na wsi. Niestety brakuje tam odgłosu koguta o poranku i pasących się zwierząt na łąkach ;/

Ale się rozpisałam! Mam nadzieję, że taka dłuuga notka i ilość zdjęć Wam nie przeszkadza. Zobaczyłam tylko malusieńki kawałek wschodu naszego kraju, ale z niecierpliwością wyczekuję następnej takiej wycieczki ;)

Dzisiaj setny post! Dziękuję za liczne komentarze, odwiedziny i dodawanie do obserwatorów. Oby tak dalej! ;*
Miłego popołudnia :))

piątek, 8 lipca 2011

Lakier INGLOT 943

Witajcie,
od wczorajszego wieczoru jestem chyba najszczęśliwszym człowiekiem chodzącym po naszej pięknej planecie , wciąż chyba to do mnie nie dociera... Ktoś zgadnie o co chodzi? ;3
Dziś tak jak obiecałam parę słów o lakierze. Na tapetę biorę Inglota nr 943 - wakacyjna żółć.

Sam kolor jest super - przywołuje na myśl słońce i ciepłe wakacyjne dni. W sam raz na lato!
Opakowanie zawiera 16 ml, czyli dużo. Pędzelek jest wygodny, mam wrażenie, że momentami może być problem z odkręcaniem (ale chyba to tylko takie niesprawdzone przeczucie). I tu kończą się dobre strony tego lakieru.
Minusy:
* robi smugi
* potrzeba 3-4 warstwy by uzyskać efekt pełnego krycia
* długo schnie
* jest gęsty, ciężki do rozprowadzania
* drogi (20 zł)
Zawsze sądziłam, że lepiej kupić sobie porządniejszy lakier jednej firmy niż kupować kilka niepotrzebnych kolorów w to miejsce. Jednakże o wiele lepsza wydaje się już linia lakierów Essence Color&Go (5 zł z groszami)!
Wydawać by się mogło, że te gorsze strony, które wymieniłam da się jakoś zamaskować. Też tak myślałam. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 4 godzinach po kąpieli w wannie, gdzie jedyną "ekstremalną" rzeczą było trzymanie gąbki, mój lakier był w stanie katastrofalnym!
Można wnioskować, że odpadł od wody?
Podsumowując: lakiery Inglota NIGDY WIĘCEJ, nie chcę się znowu naciąć.

Przypominam, że osoba która doda 400 komentarz otrzyma ode mnie prezent niespodziankę. Do równej liczby zostało już naprawdę niewiele!
Miłego popołudnia ;>
Akcja: Nie kradnij zdjęć!