czwartek, 26 lipca 2012

Odmalowane słuchawki

Jak już uprzedziłam w poprzednim poście, ostatnim czasem zaczęłam babrać w farbach. Efekt? Odpicowane słuchawki. Jestem z siebie dumna, że udało mi się je jako tako wykończyć, może nie powalają, ale w tłumie ujdą ;)
Ujęłam na nich moje ulubione ostatnio motywy: las, ptaki i sakura.




Jak tylko w moje łapki wpadnie werniks to moje malunki będę mogła utrwalić i słuchawki pójdą do użytku. Co o nich sądzicie?


niedziela, 8 lipca 2012

Best things of the week #2

A właściwie to ostatnich tygodni. Zaniedbałam te wpisy na blogu, przepraszam ;)


Euro 2012 i cały szał na tą imprezę ogarnęło i mnie. Polakom dziękuję nie tylko za grę, ale także za bycie wspaniałymi gospodarzami tych mistrzostw ;)
Jeśli chodzi o zdjęcie - jest z 8 czerwca. Grupa kibiców z Irlandii odwiedziła McDonald w Ostrołęce. To był szok, bo co oni mogli tam robić? Przecież to zupełnie nie po drodze! Ale doszłam do wniosku, że przed meczami zwiedzali wszystkie McDonaldy w Polsce, haha ;)


Przed wakacyjny luz w szkole - nareszcie można bezkarnie rysować na lekcjach.

 A na zdjęciu moja nowa sukienka w sowy prosto z wyprzedaży! Instagram <3

Tydzień temu odwiedziłam Mazury. Konkretnie Mikołajki. Lubię to miejsce, poczułam tam klimat wakacji...

Z kolei wczoraj odwiedziłam moją przyjaciółkę. Było wspaniale - rzeka, konie, upał, burze, błoto, siano. Efekty? Drzazgi i ugryzienia komarów. Powiem jedno: ja chcę jeszcze raaz! 

A jak tam Wam minął pierwszy tydzień wakacji? Mi wspaniale. Mimo, że ciągle siedzę w domu, to staram się ten czas wykorzystać jak najlepiej. Dużo tworzę, przynajmniej na ile pozwala mi pogoda -> upały + modelina to nie jest dobry pomysł. Dlatego sięgnęłam po farby. Co z tego powstało, pokażę już niedługo!

piątek, 29 czerwca 2012

Summer goals, czyli moje letnie cele

Doczekaliśmy się wakacji! Nawet nie wiem, kiedy minęło mi te ostatnie 10 miesięcy. Wiem za to jedno - zasłużyłam na odpoczynek. A jak lato, to i plany jak je spędzić i tak powstało moje 'Summer goals 2012'.




Ktoś rozczytał? ;)
Wgłębiając się w moje cele to czeka mnie trochę nauki (szydełko, opanowanie maszyny do szycia), chcę wreszcie ogarnąć Emedue (mój wymarzony mały biznes), a także dużo craftować, robić zdjęcia, dokumentować, spędzić mile czas oraz... ćwiczyć i zdrowo się odżywiać (haha ;d). Oczywiście, zamierzam wszystkie te podpunkty zrealizować (niektóre już mi się udało, kto zgadnie które?), a całą relację zdam Wam po wakacjach!

A Wy ułożyliście sobie tego typu wakacyjną listę? A może plany na lato wpisaliście w postanowienia noworoczne?

Letnie uściski ode mnie!

środa, 20 czerwca 2012

15 rzeczy - efekty i podsumowanie

Wiecie że tylko 8 dni do końca roku szkolnego? Nawet nie wiem, kiedy minęła ta druga klasa. Dopiero co myślałam o liście podręczników i pierwszych sprawdzianach, a tu proszę - już w piątek ostatnia rada nauczycielska. Ostatnie dwa dni to był maraton w poprawianiu ocen. Ale osiągnęłam mój cel -> 5,0 będzie! Ostatnie poprawki, moja angina, inne sprawy rodzinne, a do tego zamówienia i finał zabawy u Lejdi - 15 rzeczy.
Swoją paczkę z cudami dostałam od Tores. Wszystko było cudowne, nie wiedziałam od czego zacząć, stres mnie ogarnął, że nie podołam wyzwaniu. Ale powolutku, powolutku, wyszło mi takie małe cudo (w moim mniemaniu, jestem początkująca). Małe scrapopodobneniewiadomoco wykonałam w Smash journalu...


Kilka zbliżeń:



Temat cudnie się wpasował w nadchodzące wakacje. Niestety, w tym roku nigdzie się nie wybieram, z przyczyn niezależnych ode mnie. Ale posiadam swoją listę "chcę pojechać" i Francja jest w pierwszej piątce ;)

Wracając do scrapa - nie śmiać się! Początki są trudne, może trochę zbytnio przeceniłam swoje umiejętności scrapowe, bo patrząc na inne prace dziewczyn biorących udział w zabawie, moja się wydaje tragiczna!! 
Mimo to, jestem bardzo wdzięczna Lejdi za pomysł, całą organizację, ogarnięcie tego wszystkiego i miłe słowa! Chylę czoła i całuję Ciebie w czoło! Pełen podziw z mojej strony :*

Efekty zabawy innych dziewuszek oglądajcie tu -> o!
I na dokładeczke 15 rzeczy ode mnie dla Ewy:

Miłej końcówki tygodnia, byle do piątku!



poniedziałek, 21 maja 2012

Best things of the week #1

Trzeci tydzień maja za nami, dziś znowu był poniedziałek i ciężka praca w szkole. To co, czekamy do piątku? ;>
Pragnę przedstawić wam nową serię na blogu -> Best things of the week. Co tydzień (ohohoho) będę umieszczać tu zbiór zdjęć (z mojego telefonuu) z danego tygodnia + opisy przy nich. Będą mi przypominać o ciekawych i miłych wydarzeniach z poprzedniego tygodnia. Co wy na to? Zaczynamy...

Poniedziałek - otwarcie Orlika przy mojej szkole. Co za tym idzie - skócone lekcje. Cudowne uczucie - być w domu z powrotem przed południem!

Wycieczka do mc'a z siostrą we worek. Mmm... obżarstwo! Ale warto było dla uczczenia zakończenia matur mojej sis.

Pierwszy raz rysowałam człowieka z patrzenia. Czyli plastyka w środę. Ale jestem zadowolona - modelka nie wyszła jak anorektyczka, ani też nie jest w ciąży, hahhaha!

Chłód i deszczowa pogoda w drugiej połowie ubiegłego tygodnia dała nam odpocząć od upałów! Po podwórku zaczynały 'sunąć' ślimaki, lubię to!

Weekend w Łomży i zakupy. Udało mi się kupić dwie sukienki - jedna na wesele, druga na bierzmowanie. Po długich męczarniach znalazłam dwa ideały! Bardzo miły akcent na zakończenie tygodnia :)

I piosenka chodząca za mną caaalutki ubiegły tydzień (dzięki Ani, pozdrawiam <3 )




Miłego tygodnia, aby weekend nadszedł w mgnieniu oka! :)

czwartek, 10 maja 2012

Wracaaaaam

Piszę to tu już niepierwszy raz, ale okropnie zaniedbałam bloga. Mam małe wyrzuty sumienia z tego powodu, więc postanowiłam wreszcie się ogarnąć i... WRACAM!
Taak, wracam z nową energią, wieloma pomysłami i zapałem do pracy! Obiecuję, że będzie się tu dużo działo. Nie tylko modelinowo, ale także filcowo, scrapbookingowo, rysunkowo i wiele, wiele innych! :)

Tymczasem, wiosna w pełni! Wszędzie słonecznie, ciepło, kwiaty, zapach i, niestety, robactwo! Ale już wyposażyłam się w wszelakie spraye na komary i maści po ukąszeniach. W tym roku zamierzam stoczyć prawdziwy 'bój' z tymi bzyczącymi krwiopijcami ;))
Podczas weekendu majowego (który trwał aż 2 tygodnie - nie ma to jak wolne w szkole, bo są egzaminy) wreszcie znalazłam chwilę na zabawę z apratem i opstrykałam wszystkie możliwe rośliny, jakie tylko znalazłam na podwórku mojej Babci.


Drzewa wiosną zachwycająco wychodzą na zdjęciach <3

Postanowiłam zaangażować się w jakieś ciekawe projekty. Do jednego już dołączyłam:
Zachęcam wszystkich do udziału w tej zabawie. Klikajcie na obrazek ^
A ja zmykam, buziaki :)

Akcja: Nie kradnij zdjęć!